Decydowanie i współdecydowanie

Podczas badań prowadzonych w warszawskich szkołach w 2009 roku, uczniowie niezaangażowani w prace samorządu deklarowali, że powodem ich bierności jest brak wpływu samorządu na decyzje, ich zdaniem, kluczowe. 

Pełne włączenie uczniów w decydowanie (lub wręcz przekazanie im w całości odpowiedzialności za podjęcie decyzji) jest procesem wymagającym wiele zaangażowania nie tylko ze strony uczniów, ale również dorosłych, którzy deklarują swoją otwartość na współpracę z młodzieżą. Warto jednak podjąć ten wysiłek – docenią go z pewnością uczniowie i pozytywnie wpłynie to na prestiż oraz aktywność samorządu uczniowskiego.


Pierwsze kroki

Warto zdać sobie sprawę z tego, że uczestnictwo w podejmowaniu decyzji w szkole będzie dla większości młodych ludzi pierwszym doświadczeniem tego rodzaju, muszą się więc do tego dobrze przygotować. I tutaj właśnie istotną rolę może odegrać opiekun.

Można rozważyć zorganizowanie krótkiego spotkania przygotowawczego dla uczniów, którzy mają później współdecydować w jakiejś kwestii razem z dorosłymi. W czasie takiego spotkania uczniowie:

  • zapoznają się z zagadnieniem do rozwiązania (być może będą potrzebowali wyjaśnień opiekuna);
  • starają się wymyślić, jak najwięcej rozwiązań danego problemu;
  • oceniają plusy i minusy każdego z nich;
  • szeregują je w kolejności od najbardziej do najmniej preferowanego;

Decydowanie i współdecydowanie można ćwiczyć. Takie ćwiczenia warto rozpocząć od decyzji, które przyniosą bezpośredni i szybki efekt – np. jakie książki kupić do szkolnej biblioteki. Dostrzeżenie efektów własnych decyzji z pewnością zwiększy zaangażowanie w kolejne dyskusje (nawet jeśli część z nich będzie dotyczyła szkolnych dokumentów, przez które młodym ludziom trudno będzie przebrnąć).


Rada szkoły, czyli dobra formuła współdecydowania

„Ustawa o systemie oświaty” stwarza bardzo dobrą podstawę do włączania uczniów we współdecydowanie o sprawach szkoły – daje możliwość powołania rady szkoły. Rada składa się z przedstawicieli nauczycieli, rodziców i uczniów w równej proporcji (choć w gimnazjach istnieje również możliwość powołania rady szkoły bez reprezentacji uczniowskiej).

Jeżeli w szkole istnieje rada szkoły (nie jest to organ obowiązkowy) ustawa przyznaje mu szereg istotnych kompetencji (m.in. uchwalanie statutu szkoły, opiniowanie planu pracy szkoły, ocena sytuacji w szkole). Rada szkoły może również dysponować własnym budżetem.

Rada szkoły stwarza przedstawicielom samorządów uczniowskich dobrą okazję do brania udziału w ważnych dyskusjach o tym, co dzieje się w szkole i do wyrażania swoich opinii. Jest też dobrym polem do nawiązywania współpracy pomiędzy uczniami, nauczycielami i rodzicami. Ponieważ sam samorząd uczniowski nie może posiadać środków finansowych, jest to również instytucja, która może zbierać środki zarabiane de facto przez samorząd.

Co ważne, jeśli samorząd uczniowski zgłosi wspólnie z radą rodziców wniosek o powołanie rady szkoły – dyrektor musi ją powołać. Jest to zatem kolejna dość silna kompetencja SU.
Jeśli uczniowie są zainteresowani takim rodzajem udziału w życiu szkoły – warto z niej skorzystać!


Warunki efektywnego współdecydowania

Zaangażowanie uczniów w proces decydowania będzie skuteczne tylko pod pewnymi warunkami. Zapewnienie, by zostały one spełnione, leży poza możliwościami uczniów i jest w większości przypadków zadaniem opiekuna.

  • Uczniowie mają rzeczywiste poczucie wpływu na podejmowane decyzje. Zadaniem opiekuna może być pokazanie uczniom konsekwencji ich zaangażowania w podejmowanie decyzji lub, wprost, skutków poszczególnych rozstrzygnięć.
  • Uczniowie rozumieją dyskutowane zagadnienia i potrafią zaproponować alternatywne rozwiązania. Często zadaniem opiekuna będzie przygotowanie uczniów do spotkania – wytłumaczenie problemu. W czasie spotkania uczestnicy powinni dbać o to, by posługiwać się zrozumiałym dla uczniów językiem (np. unikanie akronimów i skrótów myślowych).
  • Dorośli są otwarci na udział młodych ludzi w dyskusji i wzięcie pod uwagę ich zdania. Zgoda dyrekcji i nauczycieli na włączenie uczniów w podejmowanie decyzji to tylko początek procesu. Otwartość dorosłych jest ważna na każdym kolejnym spotkaniu, nawet jeśli oznacza to spowolnienie procesu lub potrzebę dodatkowych wyjaśnień. Równie ważne jest podejmowanie dyskusji na temat formułowanych przez młodzież wniosków, nawet jeśli na początku wydają się nierealne.
     

Z włączaniem młodych ludzi w decydowanie o sprawach szkoły wiąże się jedno dodatkowe zagrożenie – ryzyko tzw. tokenizmu. Tokenizm to sytuacja, w której przedstawicieli jakiejś grupy włącza się do ciał decyzyjnych, ale w praktyce nikt nie liczy się z ich zdaniem (zawsze można ich przegłosować) i traktuje się ich jak dekorację (tzw. paprotki). Uczniowie bardzo szybko dostrzegą w takiej sytuacji nieszczerość intencji, poczują się manipulowani i ich zainteresowanie udziałem w podobnym procesie osłabnie. Symptomem pojawiającego się problemu może być niepoddawanie pod dyskusję wniosków młodych ludzi lub powtarzające się głosowanie dorośli versus młodzież.