Święto szkolnej demokracji

Ostatni dzień września wpisał się w historię 582 szkół z całej Polski jako prawdziwe święto demokracji. Właśnie w tylu placówkach odbyły się w pełni demokratyczne wybory do władz samorządu uczniowskiego, a głos swój oddało łącznie aż 78% uprawnionych.

Jak Polska długa i szeroka

- Każdego roku ponad pół tysiąca placówek przystępuje do akcji Samorządy Mają Głos. Pokazuje to, że naszą akcją trafiamy w dziesiątkę i wychodzimy naprzeciw potrzebom dyrekcji, która chce angażować uczniów do współdecydowania o życiu szkoły – mówi Michał Tragarz, koordynator programów Samorządy Mają Głos (SMG) i Szkoła Demokracji. Do akcji zgłosiły się szkoły z całej Polski, a najliczniej były reprezentowane województwa śląskie, mazowieckie i wielkopolskie.


Wykres: Liczba szkół biorąca udział w akcji Samorządy Mają Głos w poszczególnych województwach.
Źródło: Centrum Edukacji Obywatelskiej

- Najbardziej nas cieszą szkoły z małych miejscowości, które chcą wykonać pierwszy krok do stania się szkołą demokracji, a jest ich całkiem wiele – twierdzi Karolina Kochlewska koordynatorka akcji SMG. – Mamy nadzieję, że to właśnie ci uczniowie, którzy doświadczyli potęgi działania i wpływania na swoją  rzeczywistość, będą dla swoich rówieśników wzorcem i zachęcą ich do aktywności obywatelskiej – dodaje Karolina Kochlewska. Co ważne w akcji Samorządy Mają Głos biorą udział szkoły wszystkich typów, także już najmłodsi mają szansę na lekcję demokracji w praktyce.   

Na straży zasad

Serce rośnie, jak się czyta relacje szkół, które zorganizowały wybory do władz samorządu uczniowskiego (SU). Szczególnie, jeśli jawnie piszą np. o naruszeniu zasad i o działaniach, jakie podjęli, by wybory były zgodne z najlepszymi standardami. Przykładowo w Gimnazjum nr 2 im. Janusza Korczaka w Rumii doszło do zakłócenia ciszy wyborczej, co było powodem powtórzenia wyborów. – Organizatorzy wykazali się dużą odpowiedzialnością i odwagą, pisząc publicznie o sytuacji, jaka u nich miała miejsce – uważa Michał Tragarz.  – Takie rzeczy niestety się zdarzają również w wyborach prezydenckich, parlamentarnych czy samorządowych. Uczniowie dostali jasny przekaz, że naruszenia zasad są niedopuszczalne i to jest cenne – dodaje Michał Tragarz.

Obywatelska postawa całej szkoły

Dla wielu szkół biorących udział w akcji była to pierwsza przygoda z prawdziwymi wyborami do władz samorządu uczniowskiego. Wśród aktywnych ponad 580 placówek znaleźli się również weterani akcji SMG a także szkoły, które otrzymały prestiżowy tytuł Szkoły Demokracji. Jolanta Kowalczyk z Publicznej Szkoły Podstawowej im. Kornela Makuszyńskiego w Młodocinie Mniejszym, która debiutowała w akcji SMG, przyznaje, że „wybory dla uczniów były doskonałą lekcją demokracji i świetną zabawą”. Odbyła się tam barwna kampania wyborcza, powstała ordynacja wyborcza, społeczność szkolna wyłoniła komisję wyborczą, która czuwała nad przebiegiem elekcji, a czynne i bierne prawo wyborcze posiadali wszyscy uczniowie począwszy od klas I. Ewelina Plisak z Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 17 Specjalnych w Kielcach docenia wsparcie, jakie otrzymali od Centrum Edukacji Obywatelskiej (CEO): „Materiały udostępnione przez CEO były dla nas bardzo pomocne, ponieważ krok po kroku prowadziły nas przez kolejne etapy przygotowań i organizacji wyborów. Mimo że wybory do SU organizujemy w naszej szkole co roku, to jednak musimy przyznać, że w tym roku były profesjonalnie przygotowane i najbardziej zbliżone do prawdziwych”.

W Publicznym Gimnazjum im. Orła Białego w Sochocinie debata wyborcza uruchomiła burzę mózgów, jak można bardziej efektywnie współpracować z radą rodziców, nauczycielami i dyrekcją. Natomiast Joanna Cierniak ze Szkoły Podstawowej nr 8 im. Bohaterów Westerplatte w Kaliszu wspomina o „obywatelskiej postawie całej szkoły”, która  towarzyszyła wyborom do władz samorządu uczniowskiego.  Tam lokal wyborczy otwarto już godzinę przed rozpoczęciem pierwszych lekcji. Urna stała w jednym miejscu, przy sklepiku szkolnym. Głosował, kto chciał głosować, a frekwencja wyniosła 79%. Dyrekcja, doceniając wagę wyborów, oficjalnie powołała Szkolną Komisję Wyborczą. Mali wyborcy w Kaliszu byli bardzo wymagający wobec kandydatów do władz samorządu uczniowskiego. Gdy Ci składali obietnice wyborcze, słuchacze zadawali trudne pytanie: „a jak zamierzacie to osiągnąć”?.

Szkoła Demokracji dla każdego

Pięcioprzymiotnikowe wybory do władz samorządu uczniowskiego są pierwszym, bardzo ważnym krokiem do pełnej demokratyzacji życia szkoły. Jakie korzyści dla całej społeczności szkolnej z tego wynikają, doskonale wie właśnie Szkoła Podstawowa nr 8 w Kaliszu, która w zeszłym roku otrzymała prestiżowy tytuł Szkoły Demokracji. Znalezienie się w gronie utytułowanych szkół to duże wyzwanie, ale chętnych do wprowadzania niezbędnych zmian nie brakuje. Wszystkie szkoły, które są zainteresowane dalszym rozwijaniem samorządności uczniowskiej mogą się zgłosić do programu Centrum Edukacji Obywatelskiej – Szkoła Demokracji.

Placówki starające się o ten tytuł muszą wykazać, że odbywają się u nich demokratyczne wybory do władz SU, samorząd ma uchwalony regulamin, uczniowie są zachęcani do działania, władze SU i dyrekcja komunikują się z młodzieżą, wspólnie podejmuje się najważniejsze decyzje, uczniowie znają kryteria nauczania  a sama szkoła jest otwarta na różne wartości. Prawdziwa demokratyzacja życia szkoły jest bardzo ważna. Przecież to właśnie tam większość młodych ludzi zdobywa swoje pierwsze (i czasem jedyne) doświadczenie i przekonuje się, czym jest angażowanie się na rzecz lokalnej społeczności.– Zachęcanie do wspólnego decydowania o życiu szkoły to dla nas istotny obszar działania. Mamy nadzieję, że dobre wzorce, z którymi uczniowie spotkają się w swoich młodych latach, przełożą się na ich aktywność i dojrzałość obywatelską w życiu dorosłym – stwierdza Michał Tragarz. Szczegółowe informacje o programie Szkoła Demokracji można znaleźć na www.samorzad.ceo.org.pl